Młodzieńcza radość, niezliczone uśmiechy, piękne krajobrazy, trochę historii i morska bryza! – tak w dużym skrócie opisać można wycieczkę szkolną do Kołobrzegu, na którą młodzież z „Rolnika” wybrała się w miniony poniedziałek 8 czerwca. W wyjeździe wzięli udział uczniowie z klas: I HB, II KG, III HB, III B, III BrA, III KA, IIIKB oraz III GA, którzy chwilę po godzinie 5:30 – mimo że zaspani – z entuzjazmem powiedzieli: hej przygodo! i wyruszyli nad Bałtyk.
Nadmorski kurort powitał uczestników słońcem zawieszonym wysoko na niebie i iście wakacyjnym klimatem. Wraz z przewodniczką Anną Meller przemierzyli oni kołobrzeski bulwar, by dotrzeć na starówkę, gdzie przy ratuszu – w telegraficznym skrócie – poznali historię miasta, które niemal w całości zostało zniszczone w czasie II wojny światowej.
W trakcie spaceru urokliwymi uliczkami młodzież podziwiała pozostałości starej zabudowy miasta, odkrywała symbolikę Pomnika Tysiąclecia, zajrzała do Bazyliki Kontrkatedralnej i z uwagą wypatrywała kołobrzeskich Marianów – rzeźb przedstawiających mewy z rozmaitymi atrybutami, które – wzorem wrocławskich krasnali – w niecodzienny, acz uroczy sposób zdobią miejską przestrzeń.
Nie obyło się bez wizyty w porcie jachtowym oraz na Wyspie Solankowej, gdzie wprost ze źródełka młodzież „degustowała” liczącą około 2 milionów lat kołobrzeską solankę (ponoć najlepszą do kiszenia ogórków)! Wczesnym popołudniem natomiast odbył się rejs statkiem po Bałtyku, który z całą pewnością na długo pozostanie w pamięci - nie tylko uczniów, ale i opiekunów!
Dalsza część wyprawy upłynęła pod znakiem smakowania nadmorskich specjałów, zażywania kąpieli słonecznych i beztroskich rozmów w koleżeńskim gronie. Prócz walorów krajoznawczo-turystycznych, to właśnie integracja stała się wartością dodaną kołobrzeskiej przygody.
Ogromne podziękowania należą się panu Maciejowi Florczykowi i Florczyk Travel za świetną organizację i logistykę całego wyjazdu, a także panu Bartoszowi Korpikowi za nieocenioną pomoc w opiece nad grupą.
Magda Prętka