Choć na ten dzień czekali od dawna, chyba mało kto naprawdę zdawał sobie sprawę z tego, że to faktycznie już koniec. Upragniony koniec nauki, ale i koniec wspólnych wyjazdów, wybuchów śmiechu podczas przerw, koniec szkolnych przygód – przysłowiowa kropka nad i w ważnym rozdziale ich życia. Nie chcieli nawet, by słowa te zostały wypowiedziane na głos, a wylanych łez nikt nie byłby w stanie zliczyć. A jednak… W piątek 24 kwietnia uczniowie ostatnich klas liceum i technikum z Zespołu Szkół nr 2 w Szamotułach odebrali świadectwa ukończenia szkoły, stając się absolwentami „Rolnika”. W maju gros z nich przystąpi do egzaminu dojrzałości, inni rozpoczną zaś dorosłe życie podejmując pierwszą poważną pracę.
Uroczysta akademia pełna więc była serdecznych życzeń, wzruszeń, a także szczerego poczucia dumy z młodego pokolenia, które odważnie patrzy w przyszłość. Mówił o tym nie tylko dyrektor szkoły Arkadiusz Majer, ale i Andrzej Grzeszczyk – członek Zarządu Powiatu Szamotulskiego, który wraz z Justyną Hadegorn - dyrektor Wydziału Edukacji, Spraw Obywatelskich, Kultury, Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego w Szamotułach, gościli na uroczystości.
Wzruszających momentów w istocie było wiele. Już sam występ chórku pod opieką szkolnej psycholog Zofii Burman, który a capella wykonał anglojęzyczny utwór mówiący o tęsknocie, bezwiednie skłonił do refleksji. Fakt, iż po raz ostatni w chórku wystąpiły maturzystki, nadał prezentacji symboliczny wymiar.
Radość przeplatała się z dumą podczas wręczenia stypendiów starosty oraz złotych medali Stanisława Staszica, którymi honorowani są absolwenci liceum i technikum z najwyższymi wynikami w nauce. W tym roku zacne tytuły najlepszych z najlepszych otrzymali: Eryk Pawlak z klasy IV HB oraz Wiktoria Wołyniec z klasy V KR.
Gromkimi brawami nagrodzono również młodzież, której codzienna praca i zaangażowanie w proces edukacji zaowocowały uzyskaniem świadectw z wyróżnieniem, zaś na ręce dumnych rodziców złożono podziękowania i listy gratulacyjne.
- Jest mi naprawdę smutno – mówiła Arleta Danielewicz, opiekun Szkolnego Klubu Wolontariatu „Promyk”, która z trudem powstrzymywała łzy. Nie ma się jednak czemu dziwić, gdyż w piątek z „Rolnikiem” symbolicznie żegnała się ważna część klubu – młodych społeczników, dla których pomaganie potrzebującym stało się nie tyle powinnością, co prawdziwą przyjemnością. Do wyróżnionych absolwentów trafiły pamiątkowe statuetki oraz upominki.
Zdzisław Kostrzyński (opiekun pocztu sztandarowego) dziękował natomiast absolwentom pełniącym w ciągu ostatnich lat ważną i odpowiedzialną rolę członków pocztu sztandarowego, a także sportowcom walczącym dla szkoły o najwyższe lokaty podczas rozmaitych zawodów. Oni również odebrali pamiątkowe statuetki, podobnie jak osoby zaangażowane w działalność Samorządu Uczniowskiego oraz działalność na rzecz szkoły.
Słowa pełne serdeczności oraz życzeń wszelkiej pomyślności - zarówno do absolwentów, dyrekcji, grona pedagogicznego, jak i niepedagogicznego szkoły – skierowała przewodnicząca Rady Rodziców, Żaklin Konieczna. Równocześnie dziękowała rodzicom, z którymi współpraca w ostatnich latach – jak sama mówiła – stała się prawdziwą przyjemnością i których w Radzie Rodziców będzie bardzo brakować. Do podziękowań tych dołączył dyrektor Majer, a dowodem uznania wobec ich zaangażowania stały się piękne bukiety kwiatów.
Rodzice absolwentów nie pozostali dłużni. Występująca w ich imieniu Magdalena Koszot podkreślała, jak istotną rolę „Rolnik” odegrał w procesie edukacji i wychowania młodzieży, dziękując tym samym za ogromny wkład w kształtowanie młodego pokolenia. Rodzice pokusili się ponadto o niespodziankę, przekazując w formie upominku komplet eleganckich foteli, które staną w szkolnym holu. Jeden z nich przetestował sam dyrektor Majer.
Szerokimi uśmiechami na twarzach, ale i niemałym wzruszeniem zgromadzeni skomentowali słowa Michała Hancyka z klasy V KR, który pożegnał „Rolnika” w imieniu absolwentów. On także wyrażał wdzięczność wobec dyrekcji, nauczycieli i wychowawców, a przy tym i tęsknotę za szkołą, która na zawsze pozostanie w pamięci. Absolwentów z kolei, jako przedstawicielka młodszych klas, żegnała Martyna Antoniewicz z III HB.
Ogrom emocji towarzyszył prezentacji filmu, będącego ciekawą formą pożegnania absolwentów przez wychowawczynie: Aleksandrę Adamczak (klasa IV B), Renatę Jędrzejczak (klasa IV HB), Ewę Kobylińską (klasa V GO) i Magdalenę Wilską (klasa V KR). Była to szalenia barwna i radosna kompilacja zdjęć oraz krótkich filmików, podsumowujących lata spędzone w „Rolniku” przez poszczególne klasy. Polały się łzy. Mnóstwo łez. Ale jak mówił dyrektor Arkadiusz Majer – „Rolnik” pozostanie miejscem, do którego absolwenci zawsze będą mogli wrócić – wspomnieniami, myślami, osobistą obecnością. I niech tak właśnie się stanie…
Powodzenia absolwenci! Będzie nam Was bardzo brakować!
Magda Prętka