W rankingu krajów z największym poczuciem humoru, Czechy bezapelacyjnie wygrywają – i to od lat! Nie ma się jednak czemu dziwić, bo gdy czystą radość z życia (wpisaną w czeską mentalność) połączymy z dużym dystansem do siebie (dziedziczonym ponoć przez Czechów w genach), wynik może być tylko jeden. Przekonały się o tym zresztą uczennice klasy IK oraz IHB, które pod koniec maja spotkały się z Josefem Šedą, Vojtěchem Černým i Patrikiem Müllerem - przedstawicielami Jednoty Bratrskiej, znanej w Szamotułach jako Bracia Czescy. Choć w „Rolniku” gościli już latem ubiegłego roku, w maju po raz pierwszy spotkali się z młodzieżą, by z właściwym Czechom humorem nieco przybliżyć specyfikę swojego kraju.
Zamiast opowiadać jednak o tym, jaka Republika Czeska w istocie jest i czym (poza humorem) charakteryzują się Czesi, goście żartowali z siebie samych, umiejętnie przeplatając język czeski z polskim. Stawiali przy tym przed młodzieżą zagadki językowe i wyjaśniali rozmaite niuanse z tym związane. I tak, uczestniczki spotkania dowiedziały się m.in., że w Czechach sklep zlokalizowany jest… pod domem, bo to po prostu piwnica, a czerstwe pieczywo jest bardzo pożądane, gdyż u południowych sąsiadów oznacza świeży wypiek. Zgadując w jakim wieku są goście, uczennice mogły natomiast nauczyć się liczebników w języku czeskim.
A jak Czesi odbierają Polaków? Josef, Vojtěch i Patrik ze szczerymi uśmiechami na twarzach opowiadali o ujmującej gościnności, pysznym jedzeniu i wielkiej serdeczności, która naprawdę kradnie serca! Po salwach śmiechu i gromkich brawach, jakimi uczennice nagrodziły Czechów zdaje się jednak, że również ich serca zabiły głośniej.
Spotkanie odbyło się w ramach projektu edukacyjnego „Ahoj Česko”, realizowanego w szkole od kwietnia, dzięki któremu młodzież poznaje kulturę, elementy historii, obyczajowość i życie codzienne południowych sąsiadów. Wizyta Braci Czeskich stanowiła zarazem pretekst do rozmowy o zawiązaniu ścisłej współpracy ze szkołą średnią nieopodal Liberca (Josef Šeda, Vojtěch Černý i Patrik Müller są ściśle związani z oświatą - nie tylko jako nauczyciele, ale i pedagodzy prowadzący działania o charakterze profilaktycznym), która – mamy nadzieję – w niedalekiej przyszłości zaowocuje wymianą młodzieży.
Warto zaznaczyć, że „Rolnik” wraz z Muzeum-Zamek Górków w Szamotułach będzie gościć członków Jednoty Bratrskiej w sierpniu. Ci bowiem, wykonując drobne prace – jak sami przyznają – spłacają dług wdzięczności wobec Szamotulan, którzy wieki temu sprawili, że Gród Halszki stał się dla Czechów drugim domem.
Magda Prętka